Frontier Developments, twórca gier Planet Zoo i Jurassic World Evolution, podpisał umowę z firmą Disney na stworzenie gry opartej na jednym z wielu rozrywkowych światów Disneya. Od razu nasuwa się kilka możliwości. Frontier ma bogate doświadczenie w tworzeniu gier o zarządzaniu parkami rozrywki i kurortami, a Disney z pewnością nie narzeka na niedobór parków i ośrodków wypoczynkowych. Jeśli owocem tej współpracy nie będzie Disneyland Park Creator albo jakaś wariacja na ten temat, zjem wielkie żółte guziki Myszki Miki.
Oczywiście istnieją też inne możliwości. Disney jest również właścicielem marek Marvel, Star Wars i The Simpsons, co doskonale wpisuje się w jego imperialne ambicje przejęcia kontroli nad każdą ocalałą iskrą ludzkiej wyobraźni, na której da się zarobić choćby grosz. Nieco trudniej wyobrazić sobie, jak charakterystyczny dla Frontier styl symulacji zarządzania mógłby zostać zastosowany w tych fikcyjnych światach. Istnieją wprawdzie związane z nimi atrakcje, ale znajdują się one w różnych parkach Disneya. Mimo to Frontier mogłoby stworzyć takie gry jak Avengers Tower Tycoon, Jabba’s Rancor Arena czy Moe’s Bar Manager.
Niezależnie od tego, czym okaże się nowy projekt, będzie on wspierał „naszą jasno określoną strategię tworzenia i rozwijania światowej klasy marek kreatywnych gier symulujących zarządzanie”, stwierdziła Jo Cooke, dyrektor generalna Frontier Developments, w komunikacie prasowym.
Wiadomo już, że Frontier pracuje nad nową grą z serii Planet, która — w skandalicznym akcie herezji wobec marki — nie zawiera ani ogrodów zoologicznych, ani kolejek górskich. Jej premierę zaplanowano na rok fiskalny 2028. Cokolwiek Frontier tworzy dla Disneya, nie będzie to właśnie ta gra. Poza tym pozostają nam jedynie spekulacje. W komentarzach pod wcześniejszym artykułem pojawiły się takie propozycje jak Planet Morgue, Planet Tractor i Planet Planet. Wszyscy jedliście dziś Weetabix, prawda?

